3. Fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy

Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych” (Mt 24,24).

 

Jego ruchy są wyreżyserowane. Wypowiada się z sposób odważny z domieszką ironii. Na ręku nosi zegarek wysadzany brylantami. Podróżuje luksusowymi samochodami i mieszka w rezydencji za 7 mln dolarów. Twierdzi, że jest wcieleniem Chrystusa. Gdy dziennikarze pytają go, dlaczego ubiera się w kosztowne garnitury, skoro Jezus chodził po ziemi w skromnej tunice i znoszonych sandałach, odpowiada:

Podczas mojego pierwszego przyjścia miałem cierpieć i umrzeć. Teraz przyszedłem powtórnie, by panować.

José Luis Miranda, urodzony na Portoryko, ma na przedramieniu dwa tatuaże zawierające liczbę 666. Twierdzi, że jest jednocześnie Chrystusem i antychrystem, jako że jego nauki różnią się od tych, które głosił Jezus cierpiący. Miranda twierdzi, że „teraz to on jest wcielonym i zwycięskim królem”1.

Nie jest to współcześnie jedyny tego rodzaju mesjasz. W Kurytybie w Brazylii mieszka 49-letni Luri Thais, były handlarz warzywami. Ubiera się w białe szaty i nosi czerwony czepiec, a na nim koronę cierniową. W lewej dłoni trzyma drewniane berło. Zasiada na tronie i autorytatywnie oświadcza: „Jam jest Inri Chrystus, syn Boga, wcielenie Jezusa — droga, prawda i życie”2.

Przez jakiś czas ów Inri Chrystus podróżował po świecie. Wydalony z Anglii, udał się do Francji. Od kilku lat przebywa w Brazylii.

Tymczasem w dalekim zakątku Syberii w niewielkiej wiosce o wdzięcznej nazwie Dom Jutrzenki łagodny człowiek w białej tunice, o długich, brązowych włosach i nieśmiałym, zagadkowym uśmiechu twierdzi, że to on jest Chrystusem, który przyszedł powtórnie, by uratować ludzkość. Nie mówi tego wszystkim — tylko swoim uczniom. Jednak są ich tysiące, a czczą go jak prawdziwego Boga. Wierzą, że jest wcieleniem Jezusa. Sergiej Torop jest byłym rosyjskim żołnierzem. Nazywa siebie Wisarion i twierdzi, że jest „dawcą nowego życia”.

Kevin Sullivan, dziennikarz ze Stanów Zjednoczonych, zamieścił w dzienniku Washington Post wywiad z kilkoma uczniami Wisariona. Sullivana zaskoczyło to, co mu powiedzieli. Na przykład Lula Derbina była tłumaczką w Międzynarodowym Czerwonym Krzyżu, a w Wisarionie znalazła to, czego szukała przez całe swoje życie: „Całkowicie wierzę, że on jest Jezusem Chrystusem. Jestem tego tak pewna, jak tego, że oddycham”.

Galina Oszepkowa, lat 54, była świeżo rozwiedzioną kobietą z dwojgiem dzieci, gdy ktoś pokazał jej film, w którym Wisarion stwierdził, iż powrócił na ziemię, bo ludzie zapomnieli o nauczaniu sprzed dwóch tysięcy lat. Wyznała: „Poczułam, że serce mi zabiło, i wiedziałam, że to prawda. To naprawdę on. On jest drugim wcieleniem Chrystusa”3.

Jezus zapowiedział pojawienie się fałszywych mesjaszów jako znak swego powtórnego przyjścia, ale wydaje się oczywiste, że miał na myśli nie tylko tych, o których wspomniałem czy nawet setki innych, którzy pojawili się w przeszłości i będą się pojawiać w przyszłości.

Mówił także o fałszywych prorokach — ludziach przekonanych, że Bóg posłał ich, by przynieśli natychmiastowe rozwiązanie problemów. Obiecują oni cudowne uzdrowienia i powodzenie materialne. Wielu z nich twierdzi, że błogosławieństwa są zarezerwowane dla tych, którzy mają wiarę mierzoną ilością pieniędzy, które im przekażą. Tacy fałszywi prorocy rozmnożyli się w ostatnich latach — każdego dnia przybywa kilku nowych. Nauczyli się posługiwać radiem, telewizją i innymi środkami masowego przekazu, by docierać do mas. Niektórzy z nich zgromadzili pokaźne fortuny.

Swoje twierdzenia popierają świadectwami ludzi, którzy wyznają, że w ich życiu dokonały się cuda. Cytują nawet Biblię, by potwierdzić, że „nikt (...) nie mógłby czynić takich znaków, (...) gdyby Bóg nie był z nim” (J 3,2).

Oto co Jezus powiedział o nich: „Nie każdy, kto mówi Mi: »Panie, Panie!«, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: »Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?«. Wtedy oświadczę im: »Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!«” (Mt 7,21-23).

Jak to możliwe, że ludzie, którzy czynią cuda i dokonują wspaniałych rzeczy w imieniu Jezusa, mogą nie mieć Jego aprobaty? Odpowiedź jest w zacytowanych słowach Pana: Nie czynili woli Ojca. Postępowali na swój sposób, kierując się swoją wolą.

Tak oto fałszywi prorocy i fałszywi mesjasze spełniają proroctwo, ale kwestia ta nie dotyczy tylko zwodzicieli, którzy czerpią korzyści z cudzej naiwności i fanatyzmu. Gdy Jezus mówił o fałszywych mesjaszach, powiedział, że „czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych” (Mt 24,24 Biblia warszawska). Wybrani — ci, którzy przyjęli Boże zaproszenie do porzucenia kłamstwa, zwiedzenia i wszelkiego fałszu, aby żyć prawdą — nie dadzą się łatwo zwieść cudownymi uzdrowieniami czy twierdzeniami, że ktoś jest wcieleniem Jezusa.

Skoro nawet ci, którzy przyjęli światło prawdy, mogą zostać zwiedzeni, sprawa jest znacznie poważniejsza, niż mogłoby się nam wydawać. Kluczowe jest tu słowo zwieść. Według Jezusa w czasach końca nastąpi zwiedzenie tak trudne do rozpoznania, tak potężne, iż ulegną mu miliony ludzi. Kto będzie stał za tym zwiedzeniem i jak do tego dojdzie? Biblia daje nam odpowiedź.

W Apokalipsie Jana czytamy, że autorem owego mistrzowskiego zwiedzenia w czasach końca będzie sam ojciec kłamstwa, który niegdyś w niebie zwiódł swymi podstępnymi oszustwami trzecią część aniołów. Apostoł Jan ujrzał to w wizji: „Został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan, zwodzący całą zamieszkaną ziemię; został strącony na ziemię, a z nim strąceni zostali jego aniołowie” (Ap 12,9).

Zwróć uwagę, iż jedną z cech tej złej istoty jest to, że zwodzi całą zamieszkaną ziemię. Wyspecjalizowany raczej w zwodzeniu niż przemocy szatan przekonuje ludzi, by spełniali jego wolę. Wierzą oni w jego kłamstwa i są przekonani, że postępują słusznie.

Strategia, którą on się posługuje, by przekonać tłumy do realizacji swoich planów, jest oparta na kłamstwach. Jezus opisał zwodziciela jako tego, który „nie wytrwał w prawdzie, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8,44).

Ostatni konflikt, który Apokalipsa Jana nazywa Har-Magedon, a który rozegra się tuż przed powtórnym przyjściem Chrystusa, nie będzie bitwą z udziałem armat i rakiet. Nie będzie walką Wschodu z Zachodem czy socjalizmu z kapitalizmem. Ostatnia wojna na ziemi rozegra się między prawdą a kłamstwem, dobrem a złem. Prawdziwym miejscem tej bitwy będą ludzkie serca.

Nasz wróg jest z natury kłamcą i będzie usiłował zwieść jak najwięcej ludzi w ostatnich dniach historii świata — w tym także tych najbardziej ostrożnych. Aby to osiągnąć, oczywiście nie wystąpi otwarcie. Gdyby to uczynił, nie zyskałby wielu zwolenników. Apostoł Paweł mówi, że wróg zakamufluje się skutecznie. „Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości” (2 Kor 11,14). Skoro podaje się za anioła światłości, to znaczy, że pojawi się jako duchowa, religijna postać czyniąca cuda. W przeciwnym razie nie udałoby się mu oszukać tak wielu ludzi i nakłonić ich do tego, by poszli za nim.

Apostoł Paweł opisał sposób, w jaki zwodziciel będzie usiłował osiągnąć swoje zamierzenia: „W sprawie przyjścia Pana naszego, Jezusa Chrystusa, (...) prosimy was, bracia, abyście się nie dali zbyt łatwo zachwiać w waszym rozumieniu ani zastraszyć (...). Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywane jest Bogiem lub co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga, dowodząc, że sam jest Bogiem” (2 Tes 2,1-4).

Oto klucz do zrozumienia tej kwestii. Apostoł stwierdza, że zanim Pan Jezus przyjdzie na ziemię, nastąpi odstępstwo i pojawi się człowiek grzechu. Kim jest ów człowiek grzechu? Czym jest odstępstwo, o którym mówił apostoł, i kiedy do niego dojdzie?

Paweł wymienił także inne cechy owego człowieka grzechu. Powiedział, że jest to ten, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem, lub tym, co odbiera boską cześć. Jednak wynosi się on ponad Zbawiciela w dziwny sposób. Otóż będąc przeciwnikiem Pana, jawi się zgoła nie jako Jego przeciwnik. Zamiast występować otwarcie przeciwko Stworzycielowi, udaje kogoś, kim nie jest, dowodząc, że sam jest Bogiem, i zasiadając w świątyni Pana. Człowiek grzechu walczy przeciwko Bogu, udając Boga. Tłumy wierzą mu, idą za nim i przyjmują jego naukę. Jednak czyniąc to, popadają w odstępstwo — bunt przeciwko Panu.

Czy znasz jakąś religijną potęgę w naszych czasach, która przypisuje sobie boską moc? Czy spotkałeś się z religijną instytucją, która twierdzi, że ma autorytet zmieniać nawet Słowo Boże? To byłoby przerażające, prawda? Gdy spotkasz kogoś, kto wynosi się ponad wszystkich, mieniąc się wyłącznym reprezentantem Wszechmogącego, możesz być pewny, że spełniła się ta część proroctwa.

Jezus powiedział, że gdy Jego powtórne przyjście będzie już bardzo bliskie, ujrzymy „»ohydę spustoszenia«, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte — kto czyta, niech rozumie” (Mt 24,15). Wyrażenie kto czyta, niech rozumie jest wtrąceniem. Nie wszyscy zrozumieją. Będzie to zależeć od postawy, z jaką ludzie będą poszukiwać prawdy. Bóg objawia się tylko tym, którzy pragną Go znaleźć szczerym i pokornym sercem.

Czym jest owa ohyda spustoszenia, którą przepowiedział prorok Daniel? Aby poznać odpowiedź na to pytanie, musimy sięgnąć do Księgi Daniela, gdzie czytamy o religijnej potędze, która będzie wypowiadać słowa przeciw Najwyższemu, wytracać świętych Najwyższego i „postanowi zmienić czasy i Prawo” (Dn 7,25). Czytamy, że potęga ta wzniosła się „aż do wojska niebieskiego” (Dn 8,10). „Wmówił w siebie potęgę, jaką ma książę wojsk (...); prawda została powalona na ziemię, a cokolwiek czynił, to mu się udawało” (Dn 8,11-12 Biblia warszawska). Skąd taka nienawiść do prawdy? Gdyż za tą potęgą stoi nie kto inny jak ojciec kłamstwa. Prawda i kłamstwo są jak światło i ciemność — nie mogą współistnieć. Wróg Pana wymyślił nawet fałszywe przykazania, by odciągnąć ludzi od zachowywania prawdziwego prawa Bożego4. A wszystko to osiągnął, posługując się swoją ulubioną bronią — zwiedzeniem i oszustwem.

Zwiedzenie jest kluczowym słowem dla zrozumienia planu szatana. Zwiedzenie to nadawanie kłamstwu pozoru prawdy. Jest nakłanianiem kogoś, by wierzył w coś i był pewny czegoś, co w rzeczywistości jest kłamstwem. Zatem zwiedzenie jest jednoznaczne z wprowadzaniem kogoś w błąd i kierowaniem na manowce. W 24. rozdziale Ewangelii Mateusza Jezus czterokrotnie powtórzył ostrzeżenie przed zwiedzeniem, podkreślając, iż będzie to najpotężniejsze narzędzie wroga w czasach ostatecznych.

Apostoł Paweł, kontynuując opis człowieka grzechu, stwierdza, że ci, którzy pójdą za nim, będą zgubieni, gdyż nie przyjęli miłości prawdy. Zamiast tego woleli wierzyć kłamstwu.

W tym momencie musimy zapytać: Jaką prawdę miał na myśli apostoł? Jezus przed wiekami odpowiedział na to pytanie, gdy modlił się za swoich uczniów: „Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą” (J 17,17).

Są chwile w naszym życiu, gdy powinniśmy się zatrzymać i zastanowić. Spojrzenie prawdzie w oczy może być trudne i wymagać odwagi, gdyż jawi się ona jako coś niewiadomego, a zatem jej przyjęcie kojarzy się nam z ryzykiem i budzi lęk. Ale czy pomyślałeś kiedyś, co by było, gdyby Izaak Newton nie chciał uznać prawdy, gdy jabłko spadło mu na głowę? Albo co by było, gdyby Krzysztof Kolumb nie odważył się wyruszyć w nieznane?

Biblia mówi nam, że w czasach poprzedzających powtórne przyjście Chrystusa wielu ludzi będzie wolało wierzyć w kłamstwo. Być może wydaje się im ono wygodniejsze i mniej bolesne niż prawda — jak w przypadku człowieka, który podejrzewa, że ma raka płuc, ale nie idzie do lekarza, żeby jego obawa się nie potwierdziła.

Jednak apostołowi Pawłowi objawiono jeszcze więcej. Napisał, że człowiek grzechu przygotuje największe i najbardziej bezczelne oszustwo — majstersztyk zwiedzenia — podrobi powtórne przyjście Chrystusa. W ten sposób jego pojawieniu się, jak mówi apostoł, „towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy idą na zagładę, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia” (2 Tes 2,9-10). Apostoł mówi tu o fałszerstwie, podrobieniu powtórnego przyjścia Chrystusa tak sprytnym, iż nawet lud Boży niemal da się nabrać.

Należy tu zwrócić uwagę na słowo pojawienie się. Jest ono tłumaczeniem greckiego parousia. Paweł stosuje to słowo w odniesieniu do zwiedzenia przygotowanego przez niegodziwca, ale to samo słowo w Nowym Testamencie oznacza autentyczne przyjście Pana Jezusa Chrystusa w chwale. Czy to przypadek? Oczywiście, że nie. Apostoł świadomie użył tego słowa, by podkreślić niemal doskonałe podrobienie powtórnego przyjścia Chrystusa przez niegodziwca. Diabeł wszystko starannie zaplanował, aby tłumy uwierzyły w fałszywe pojawienie się Jezusa i uznały niegodziwca za przychodzącego Zbawiciela.

To będzie kulminacja diabelskiego zwiedzenia. Szatan już przygotowuje świat na to wydarzenie. Przyjrzyj się popularnym motywom filmów, powieści i gier komputerowych, którymi fascynują się miliony ludzi na świecie. Żyjemy w kulturze nasyconej magią, zjawiskami nadprzyrodzonymi i pozaziemskimi. Dzieci wierzą, że takie rzeczy naprawdę istnieją. Z drugiej strony zwróć uwagę na paranormalne zjawiska towarzyszące praktykom spirytystycznym. Co miałoby uchronić ludzi przed uwierzeniem złemu duchowi, który pojawi się jako Chrystus i będzie dokonywał widowiskowych wyczynów na oczach nieświadomej publiczności?

Zwróć uwagę na dwa fakty wskazane we wspo­mnianym wersecie biblijnym. Po pierwsze, ta fałszywa paruzja nastąpi dzięki działaniu szatana z całą mocą. Będzie więc zjawiskiem nadprzyrodzonym. Ponadto będzie manifestacją złego. Choć będą jej towarzyszyć znaki i cuda, zło da o sobie znać. Apostoł Jan tak opisał ów wyczyn szatańskiej mocy: „Czyni wielkie znaki, tak iż nawet na jej rozkaz ogień zstępuje z nieba na ziemię na oczach ludzi. I zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić przed Bestią, mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii, która otrzymała cios mieczem, a ożyła”
(Ap 13,13-14). Szatańska moc zwodzi mieszkańców ziemi. Znaki i cuda mają przekonać ludzi. Przyjmą oni zwiedzenie jako prawdę pochodzącą od Pana.

Zatem znaki i cuda niekoniecznie są przejawem Bożego działania. Złemu dano czynić znaki i cuda. Pan dopuścił do tego, że szatan może dokonywać cudów. Wskutek tego ludziom grozi to, że mogą zostać zwiedzeni i stać się narzędziem złego, wierząc, że działają w imię Jezusa, zwłaszcza w obliczu nadprzyrodzonych zjawisk.

Druga myśl, jaka nasuwa się po przeczytaniu tego wersetu, jest następująca: Diabłu uda się zwieść tych, którzy nie przyjęli miłości prawdy — tych, którzy nie studiują pilnie Słowa Bożego, nie są chętni przyjąć go i być mu posłuszni. Bez względu na to, czy uczynili to ze strachu, czy z powodu odmiennych poglądów, czy jakiejkolwiek innej przyczyny, nie przyjęli prawdy znajdującej się wyłącznie w Słowie Bożym.

To właśnie ze względu na podrobienie Jego powtórnego przyjścia Jezus ostrzegł swoich uczniów: „Wtedy jeśliby wam ktoś powiedział: »Oto tu jest Mesjasz« albo: »Tam«, nie wierzcie! (...). Jeśli więc wam powiedzą: »Oto jest na pustyni« — nie chodźcie tam! »Oto wewnątrz domu«, nie wierzcie!” (Mt 24,23.26).

Niedawno rozmawiałem z Armandem Juárezem, meksykańskim pisarzem mieszkającym w Stanach Zjednoczonych. Powiedział mi: „Wyobraź sobie, co by się stało, gdyby pewnego dnia pozaziemski statek kosmiczny wylądował w stolicy jakiegoś dużego kraju. Wszystkie agencje informacyjne wysłałyby reporterów, by przekazać sprawozdanie z tego wydarzenia. A teraz wyobraź sobie, że na oczach całego świata ukazuje się świetlista charyzmatyczna postać zstępująca z nieba i oświadczająca, że jest Chrystusem! Czy śmiałbyś wątpić w niego, gdyby ów przybysz dokonywał cudów przechodzących ludzkie pojęcie?”.

Jedynym zabezpieczeniem przed tego rodzaju zwiedzeniem jest gruntowna znajomość Słowa Bożego. Jezus powiedział: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32). Niestety, w naszych czasach niewielu ludziom zależy na poznaniu prawdy. Nie znając podstawowych zasad Słowa Bożego, ludzie nie mają pojęcia o biblijnym obrazie rzeczywistości, w której żyjemy. Angażują swoje wysiłki i energię w fantazję, zamiast poświęcić czas na studiowanie Biblii i zrozumienie jej.

Pan Jezus objawił swoim uczniom, jaka sytuacja będzie panować na świecie przed Jego powtórnym przyjściem. Powiedział: „Jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a jaśnieje aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego” (Mt 24,27).

Powtórne przyjście Chrystusa będzie widzialne dla wszystkich. Niezliczone miliony mieszkańców świata ujrzą Jego przyjście w chwale. Apostoł Jan napisał, że „ujrzy Go wszelkie oko” (Ap 1,7). Potem swoimi słowami starał się opisać to, co Pan ukazał Mu w symbolicznej wizji: „Ujrzałem niebo otwarte: a oto biały koń, a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym...” (Ap 19,11). Ten wspaniały Jeździec to oczywiście Jezus, a Pismo Święte nazywa go Prawdziwym. On jest autentycznym Zbawicielem. Ten drugi jest podróbką — ojcem kłamstwa i zwodzicielem.

Jan kontynuuje opis: „Oczy Jego jak płomień ognia, a na Jego głowie wiele diademów. Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego. (...) nazwano Go imieniem Słowo Boga. A wojska, które są w niebie, towarzyszyły Mu na białych koniach (...). A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: KRÓL KRÓLÓW I PAN PANÓW” (Ap 19,12-14.16).

Chrystus przychodzi, by położyć kres dziejom grzechu. Potem nie będzie już więcej cierpienia ani łez. Śmierć nigdy więcej nie zabierze nam tych, których kochamy. Smutki i tragedie nie dotkną nas już nigdy. „I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły” (Ap 21,4).

Gdy byłem małym chłopcem, pewnego dnia uciekłem z domu z obawy przed skarceniem. Zrobiłem coś złego i wiedziałem, że mama wkrótce się ze mną rozliczy. Uciekałem coraz dalej, wierząc, że w końcu znajdę miejsce, w którym ukryję się przed moją winą i karą. Bałem się zatrzymać, więc biegłem przed siebie, nie wiedząc dokąd. Po prostu biegłem.

Słońce zachodziło nad polami pszenicy. Mrok nadchodzącej nocy napełniał mnie przerażeniem. Pohukiwanie sowy brzmiało jak szyderczy śmiech złego. Zmęczony, zmarznięty i głodny skuliłem się pod ścianą opuszczonego domu, zupełnie wyczerpany. Nie miałem pojęcia, jak długo spałem. Gdy się obudziłem, nie mogłem uwierzyć własnym oczom. Miękka dłoń łagodnie pogładziła mnie po twarzy. To była moja mama.

Już dobrze, synku — szepnęła łagodnie. — Zmęczyłeś się, biegnąc. Czas wrócić do domu.

To jest najpiękniejsza prawda wszech czasów. Ty też zmęczyłeś się w swoim biegu. Wiele wycierpiałeś, wiele wylałeś łez. Teraz Jezus mówi do ciebie:

Już wystarczająco długo biegłeś, moje dziecko. Czas wrócić do domu. Pójdź za Mną, Ja wskażę ci drogę.

Przyjmiesz to zaproszenie? Wybór należy do ciebie.


1 Pastor with 666 Tattoo Claims to Be Divine, w: www.cnn.com/2007/US/02/16/miami.preacher.

2 Profetas ou malucos?, w: www.terra.com.br/istoe/politica/143729.htm. INRI (łac. Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum = Jezus Nazareński, król żydowski) — inicjały umieszczane niekiedy na krucyfiksach, przypominające, zgodnie z przekazem biblijnym (zob. Mt 27,37), fakt umieszczenia tego napisu na krzyżu Jezusa Chrystusa.

3 Russian Orthodoxy and Religious Pluralism: Post-Soviet Cha­llenges, w: www.cerc.unimelb.edu.au/publications/CERCWP
012003.pdf
.

4 Pełny tekst prawa nadanego przez Boga i wypisanego osobiście przez Niego znajduje się w Księdze Wyjścia (II Księdze Mojżeszowej) 20,3-17.