| 8. Kryzys ekonomiczny |
|
„A teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają. (...). Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy z pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk żniwiarzy doszedł do uszu Pana Zastępów” (Jk 5,1.4).
![]()
Miasto Sa~o Paulo jaśniało tego wieczoru, gdy patrzyłem na nie z balkonu Italia Building. Wchodząc do restauracji, rozejrzałem się. Gospodarz sali, wysoki młody blondyn o sztucznych manierach, zapytał, jakby mnie znał: — Pan Bullón? Skinąłem z uśmiechem, a on zaprowadził mnie do zarezerwowanego stolika w głębi sali. Człowiek, którego szukałem, był tam i czekał na mnie. Wstał i przywitaliśmy się, a po krótkiej kurtuazyjnej wymianie zdań przeszedł do rzeczy: — Pan wie, że mam dużo pieniędzy — powiedział bez ogródek. — Mogę kupić, co zechcę, podróżować po całym świecie i robić rzeczy, o których inni mogą tylko pomarzyć. Ale gdy nadchodzi noc, nie mogę zasnąć. Czuję się tak, jakbym był coś komuś winny. Czasami całą noc przeleżę, nie mogąc zasnąć. Niech mi pan powie, czego mi brakuje, ale niech mnie pan nie namawia, żebym przystał do pańskiego Kościoła i niech mi pan nie mówi o Jezusie. Jego postawa zaskoczyła mnie. Ten gigant świata biznesu niemal błagał o pomoc, a jednak stanowczo odmówił słuchania ewangelii. — Wie pan przecież, że jestem duchownym — powiedziałem. — Tak, ale czy kaznodzieje nie mogą mówić o niczym innym poza religią? — Oczywiście, że mogą. Mogę nawet porozmawiać z panem o sytuacji na giełdzie i kursie dolara. Mogę mówić o sporcie i opowiadać Mężczyzna popatrzył na mnie, mrugając oczami, i sięgnął po szklankę z wodą, nie wiedząc, co powiedzieć. Zdawał sobie sprawę z pustki, jaką odczuwał. Wiedział, że coś jest nie w porządku. Gdy zaczynał swoją karierę jako młody człowiek pełen marzeń i ambicji, wierzył, że do szczęścia potrzebuje tylko pieniędzy. Wszystkie swoje wysiłki skoncentrował na dążeniu do celu. Teraz był multimilionerem, a zgodnie ze swoimi przewidywaniami powinien być szczęśliwy, ale nie był. Zamiast tego odczuwał ciągły niepokój, którego źródła nie był w stanie ustalić. Choć szukał pomocy, nie chciał jednak nic słyszeć o Bogu. Porozmawialiśmy jeszcze chwilę, a potem rozstaliśmy się, nie dochodząc do porozumienia. Klasyczny obraz współczesnego człowieka, który pieniądze uczynił swoim bogiem. Jednak pomimo swego bogactwa odczuwał wewnętrzną pustkę i był zrozpaczony. Przysłowie mówi: Pieniądze to silny koń. Ludzie oddawali ciało i duszę, by zdobyć ich jak najwięcej. Pieniądze to dźwignia świata — mówili poszukiwacze złota, którzy ryzykowali życie, udając się do amazońskiej dżungli w poszukiwaniu tego szlachetnego kruszcu. Szaleńcza pogoń za pieniędzmi zdominowała współczesną kulturę. Niszczy życie ludzi, psuje sumienia i prowadzi do upadku. A jednak ludzie nadal sądzą, że gdyby mieli więcej pieniędzy, byliby szczęśliwi, a zatem nie szczędzą czasu i wysiłku, by je zdobyć. Człowiek, który rozmawiał ze mną tamtego wieczoru, odkrył, że pieniądze szczęścia nie dają. Jednak wielu w swym rozpaczliwym dążeniu do wypełnienia pustki, której pieniądze wypełnić nie mogą, popada w chciwość — bałwochwalczy kult pieniądza. Chciwi ludzie żyją tylko po to, by brać. Gromadzą bogactwo, którego nie są w stanie rozsądnie wykorzystywać. Panicznie bojąc się zubożenia, nigdy nie czują, że mają już dość. Troszczą się wyłącznie o samych siebie. Apostoł Paweł opisał tego rodzaju ludzi jako jeden ze znaków czasów końca: „W dniach ostatnich (...) ludzie (...) będą samolubni, chciwi” (2 Tm 3,1-2). Pragnienie gromadzenia bogactw sprawia, że ludzie tracą poczucie wartości. Rzeczy stają się ważniejsze niż człowiek. Pragnąc coraz większego bogactwa, ludzie kłamią, wyzyskują innych, oszukują, korumpują i dają się korumpować, nie dbając o bliźnich. Takie osoby można spotkać w każdym miejscu — w zakładzie pracy, w biznesie, a nawet na nabożeństwie. Ubodzy i słabi cierpią wskutek chciwości bogatych. Z dnia na dzień pogłębia się nędza na świecie. Dowodem na zbliżanie się powtórnego przyjścia Chrystusa jest bogacenie się nielicznych kosztem nieopisanej nędzy wielu. Według danych ONZ co sekundę na ziemi umiera z głodu człowiek. 70% ofiar głodu to dzieci poniżej 5. roku życia1. W dniach 13-17 listopada 1996 roku obradował w Rzymie Światowy Szczyt Żywnościowy. Uczestniczyli w nim delegaci z 85 krajów. Ustalili, że rozwiązanie problemu głodu powinno nastąpić do roku 2015. Od tamtej pory zjawisko głodu znacząco się nasiliło2. Większość przypadków śmierci głodowej jest spowodowana długotrwałym niedożywieniem. Rodzinom po prostu brakuje pieniędzy na żywność. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa ocenia, że co najmniej 820 mln ludzi na świecie cierpi z powodu głodu i niedożywienia3. W Biblii czytamy, że w czasach ostatecznych wyzysk będzie prowadził do gwałtownych konfliktów między klasą pracującą i kapitalistami. Jakub napisał: „A teraz wy, bogacze, zapłaczcie wśród narzekań na utrapienia, jakie was czekają. Bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli, złoto wasze i srebro zardzewiało, a rdza ich będzie świadectwem przeciw wam (...). Zebraliście w dniach ostatecznych skarby. Oto woła zapłata robotników, żniwiarzy z pól waszych, którą zatrzymaliście, a krzyk żniwiarzy doszedł do uszu Pana Zastępów” (Jk 5,1-4). Wyzysk pracowników powoduje, że coraz częściej wybuchają niepokoje społeczne i konflikty. Głód jest motorem wojen na świecie. Nieznośna bieda i ucisk prowadzą ludzi do agresji i terroryzmu. Walka o przetrwanie rozgrywa się szczególnie wśród ludzi żyjących na wiejskich terenach lub obrzeżach wielkich miast. 70% ludzi ubogich, z których większość żyje za mniej niż dolara dziennie, mieszka na takich terenach. Wśród takich osób swoją propagandę prowadzą organizacje partyzanckie rzekomo walczące o sprawiedliwość społeczną, a w rzeczywistości niszczące to, co jeszcze jest w posiadaniu najbiedniejszej klasy społecznej. Ofiary biedy angażują się także w handel narkotykami i zorganizowaną przestępczość4. Ze studiów nad najważniejszymi konfliktami społecznymi naszych czasów wynika, że ruchy rewolucyjne i przestępczość rozwijają się w najbiedniejszych i najbardziej potrzebujących pomocy krajach z powodu braku ekonomicznego programu wychodzącego naprzeciw potrzebom rosnącej populacji. Ludzie, którzy od dziesięcioleci bez powodzenia usiłują poprawić swoją sytuację materialną, nie mogąc już znieść swego losu, buntują się przeciwko wszelkiej władzy. Większość współczesnych konfliktów społecznych w świecie ma swoje korzenie w poczuciu frustracji, niesprawiedliwości i rozpaczy odczuwanych przez coraz większą liczbę ludzi. Dodaj do tego szeroko rozpowszechnioną nierówność i dyskryminację panującą w wielu kulturach, a otrzymasz napięcia klasowe przepowiedziane w Biblii jako jeden ze znaków zbliżania się powtórnego przyjścia Chrystusa. By jeszcze pogorszyć sprawę, współcześni ludzie są coraz bardziej świadomi nierówności i niesprawiedliwości. Niemal wszyscy mają dostęp do środków masowego przekazu. Media promują konsumpcyjny styl życia wśród tych, którzy dysponują środkami finansowymi, sprawiając, że prowadzą oni wystawne życie, niedostępne dla większości ludzi. Globalizacja informacji wzmaga narastający gniew najbiedniejszych. Większość ludzi nie przyjmuje biernie starego argumentu, iż są skazani na biedę i nic na to nie mogą poradzić. Dzisiaj ludzie chcą zmienić ten porządek. Niestety, nie zdają sobie sprawy, że używanie siły nie rozwiązuje problemu. Napięcia społeczne potęgują się. Są one skutkiem niesprawiedliwości, chciwości i zbiorowego egoizmu. Ale to nie wszystko. Gdy Jakub mówi, że zatrzymana zapłata robotników woła, ma na myśli strajki i walkę klasową. Gdy pisałem te słowa, przez Hiszpanię przelewała się fala strajków. Kraj został niemal zupełnie sparaliżowany wskutek strajku pracowników komunikacji domagających się lepszych płac. Strajk rozszerzył się na inne sektory. Objął między innymi publiczne zakłady pogrzebowe i pracowników ministerstwa sprawiedliwości. Niedawno w Niemczech zapanował chaos, gdy tamtejsze związki zawodowe ogłosiły bezterminowy strajk linii lotniczych i kolei państwowych. W Stanach Zjednoczonych General Motors Corporation, jedna z największych światowych korporacji przemysłowych, zamknęła część fabryk i linii produkcyjnych z powodu strajków w zakładach jednego z głównych kooperantów. To samo wydarzyło się w Brazylii. Policja w Rio de Janeiro odstąpiła od pełnienia służby, domagając się lepszych warunków pracy. W Argentynie związek zawodowy kierowców ciężarówek domagał się lepszych wynagrodzeń. W Peru ludzie wyszli na ulicę w proteście przeciwko ciężkiej sytuacji ekonomicznej. W Boliwii strajkujący, uzbrojeni w kije, zatrzymali ruch drogowy w pięciu departamentach. W doniesieniach z kraju i ze świata raz po raz słychać o strajkach. W Biblii dawno przepowiedziano walkę między kapitałem a pracą. Jest to jeden ze znaków zbliżania się powtórnego przyjścia Chrystusa. Jednak w Biblii nie zostało powiedziane, że bogacze powinni się obawiać wyłącznie strajków pracowników. Problemy natury ekonomicznej zaczynają dotykać cały świat. Stany Zjednoczone przechodzą obecnie jeden z najpoważniejszych kryzysów gospodarczych w swoich dziejach. Kursy akcji na giełdach poszybowały gwałtownie w dół. Rośnie bezrobocie, a rodziny tracą domy z powodu masowych zwolnień pracowników i niewypłacalności wobec banków, w których zaciągnęły kredyty hipoteczne. Chcąc zażegnać kryzys, amerykański Bank Rezerw Federalnych raz po raz obniżał stopy procentowe, aż doszło do zagrożenia inflacją, głównie z powodu wzrostu cen ropy naftowej. Wielu ludzi w Stanach Zjednoczonych zadaje sobie pytanie: Co się dzieje? Niewielu wie, że jeszcze poważniejsze zagrożenia czekają nas w przyszłości. Według Isaaca Joshuy z wydziału nauk ekonomicznych Uniwersytetu Paryskiego, niepewna sytuacja trzech największych gigantów ekonomicznych świata jest jednym z najbardziej przerażających elementów współczesnego obrazu świata5. Japonia i Stany Zjednoczone zmagają się ze słabnącymi wskaźnikami ekonomicznymi, a Europa jest w niewiele lepszej sytuacji. W takich warunkach trudno nie zakładać możliwości nastania ogólnoświatowego kryzysu ekonomicznego — finansowego tsunami, które grozi zniszczeniem istniejącego porządku gospodarczego. Według specjalistów obecnie można przewidywać gwałtowny kryzys albo mniej intensywny, ale za to długotrwały. A jeśli tak wygląda sytuacja trzech najważniejszych gospodarek świata, to wyobraź sobie, co się dzieje w krajach rozwijających się, bezpośrednio zależnych od tych potęg finansowych. Jak bywa w takich przypadkach, najbardziej cierpią najubożsi. Oni wiedzą, co to cierpienie. Pamiętaj, że niemal 800 mln ludzi na świecie co wieczór kładzie się spać, czując głód. Pomyśl o bogaczach, którzy nigdy nie zaznali biedy i trzymają się pieniędzy jako jedynej kotwicy bezpieczeństwa. Nic dziwnego, że proroctwo zapowiada, iż będą oni biadać, gdy ich bogactwo okaże się zawodne. Gdy giełda amerykańska załamała się w 1929 roku, wielu milionerów w okamgnieniu straciło wszystko, a niejeden odebrał sobie życie. Trzeba było wielu lat, by ów kraj pokonał kryzys6. Pieniądze są ważne, ale gdy ludzie próbują żyć z dala od Boga, wówczas nawet dostatek nie daje im zadowolenia. Bogactwo staje się ich obsesją. Trzymają się pieniędzy jako jedynego czynnika mającego im zagwarantować poczucie bezpieczeństwa. Jednak taka postawa jest jak stąpanie po ruchomych piaskach. Jezus powiedział: „Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki” (Mt 7,24-27). Nadchodzą niebezpieczne czasy. Wichry kryzysu finansowego zaczynają wiać na całej ziemi. Biblia zapowiada, że tak będzie. Gdy nastanie czas burzy, na czym będzie zbudowany twój dom? Wybór należy do ciebie. 1 Zob. Hunger Costs Millions of Lives and Billions of Dollars—FAO Hunger Report, w: www.fao.org/newsroom/en/news/2004/51809/index.html. 2 Zob. World Food Summit Plan of Action, w: http://www.fao.org/wfs/index_en.htm. 3 Zob. La FAO reitera su petición de fondos para alimentar a 400 millones de personas en 2015, w: http://www.consumer.es/web/es/solidaridad/2002/06/14/47824.php. 4 Zob. Tony Addison, S. Mansoob Murshed, From Conflict to Reconstruction: Reviving the Social Contract, w: Journal of Peace Research 2/2003, s. 159-176; The Causes of Conflict in Africa, DFID, 2001; Development Cooperation and Conflict, World Bank, 2001; Report of the UN Secretary General on the Work of the Organization, UN, 2000. 5 Zob. Speculation and Collapse: Enough!, w: L’Humanité, 27 III 2008. 6 Zob. Wall Street Crash of 1929, w: http://en.wikipendia.org/wiki/Wall_Street_Crash. |

