10. Dziwne prześladowania

Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów z powodu mego imienia” (Mt 24,9).

 

 

305 r. n.e. 240 żywych pochodni rzuca krwawe światło na pałacowy ogród. Ze swojego balkonu cesarz Dioklecjan z zadowoleniem przygląda się cierpieniom męczenników. Krzyki żywcem palonych chrześcijan rozdzierają powietrze. Ich zbrodnią jest to, że wierzą w Jezusa Chrystusa i są posłuszni Jego Słowu1.

Dwa lata wcześniej Dioklecjan najpierw nakazał spalić wszystkie egzemplarze Pisma Świętego i zburzyć chrześcijańskie domy modlitwy. Ci, którzy nie chcieli się wyrzec swojej wiary, mieli zostać zabici, a ich domy miały zostać spalone. W sprawozdaniach historycznych czytamy, iż cesarz nakazał wybudować pomnik z napisem: „Dla uczczenia wykorzenienia chrześcijańskiego zabobonu”. Prześladowania za czasów Dioklecjana były jednymi z najokrutniejszych w dziejach2.

Wydarzenia z pierwszych wieków istnienia chrześcijaństwa są smutnymi rozdziałami w dziejach świata, które mało kto chce wspominać. Ale czy nigdy się one nie powtórzyły? Niestety! Prześladowania trwały przez całe średniowiecze. Tym razem to Kościół prześladował wierzących, którzy ośmielali się studiować zakazaną wówczas Biblię i traktowali ją jako jedyną regułę wiary i postępowania. Nazywani heretykami, byli sądzeni i karani śmiercią za posłuszeństwo Słowu Bożemu (zob. Mt 24,9).

Tak było przed wiekami. Dzisiaj w świecie zachodnim wydaje się wielce nieprawdopodobne, by ktokolwiek miał być prześladowany za swe przekonania religijne. Niemniej Jezus z naciskiem oświadczył, że krótko przed Jego powtórnym przyjściem niektórzy chrześcijanie staną się obiektem prześladowań wskutek posłuszeństwa Biblii i tylko Biblii.

Gdy w 5. rozdziale książki mówiliśmy o katastrofach naturalnych, zwróciliśmy uwagę, iż Jezus zapowiedział nadzwyczajne znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach: „W owe dni, po tym ucisku, słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku. Gwiazdy będą spadać z nieba i moce na niebie zostaną wstrząśnięte” (Mk 13,24-25). Mistrz stwierdził, że stanie się to po tym ucisku. O jakim ucisku mówił Chrystus? On sam wyjaśnił to: „Wtedy wydadzą was na udrękę i będą was zabijać, i będziecie w nienawiści u wszystkich narodów z powodu mego imienia” (Mt 24,9; zob. Ap 12,1-17).

Czy to znaczy, że przed powtórnym przyjściem Pana znowu dojdzie do prześladowań za wiarę? Jakie to będą prześladowania i co je wywoła? Nikt, kto miłuje prawdę, nie może pozostać obojętny na te sprawy. Jest to rzecz, która dotyczy wiecznego przeznaczenia każdego człowieka.

Zanim pójdziemy dalej w tych rozważaniach, musimy pamiętać, że w dziejach świata Bóg zawsze miał wroga, który specjalizuje się w zwiedzeniu. Ten przeciwnik usiłuje przejąć władzę nad ludzkością za pomocą swoich kłamstw. Ostatnia księga Nowego Testamentu identyfikuje go jako diabła, szatana (zob. Ap 12,9). Apostoł Jan przedstawia go jako smoka (zob. Ap 12,3.9). Smok używa zwiedzenia, by realizować swoje zamierzenia. Przy pomocy kłamstw zamierza zwieść wielu, w tym, o ile to możliwe, wybranych, jak powiedział sam Pan Jezus. Ale choć oszustwa i zwiedzenia przynoszą dobre rezultaty, zawsze pozostaje grupa ludzi, którzy studiują Biblię i nie dają się zwieść. Co wróg może im zrobić? Dysząc gniewem, prześladuje ich. Czego nie uda mu się osiągnąć w jeden sposób, stara się dokonać w inny.

Apokalipsa Jana mówi o prześladowaniach, a Jezus wymienia je jako jeden z ostatnich znaków swego powtórnego przyjścia. Apostoł tak opisuje jedną z wizji, które mu ukazano: „Rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa” (Ap 12,17). Kim jest owa niewiasta prześladowana przez smoka? Kogo symbolizuje? W Biblii kobieta jest symbolem Kościoła (zob. Ap 12,1; Ef 5,25-32; 2 Kor 11,2). Czysta niewiasta, ubrana w białe szaty, symbolizuje Kościół Boży (zob. Ap 12,1.5). Kobieta zepsuta, ubrana w szkarłat, jest symbolem Kościoła, który stał się wrogi Bogu (zob. Ap 17,1-18).

Prześladowana niewiasta jest symbolem tych w Kościele, którzy pozostają wierni Bogu. Jan opisał ją tak: „Wielki znak ukazał się na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu” (Ap 12,1).

Ta niewiasta (Kościół) była prześladowana przez smoka (szatana) na przestrzeni dziejów. Atakował ją z fanatyczną nienawiścią, gdyż nie słuchała jego kłamstw. Trzymała się mocno Słowa Bożego. Jan, zesłany na wyspę Patmos, jest jednym z wielu prześladowanych chrześcijan. Napisał on w swojej proroczej księdze: „Ja, Jan, wasz brat i współuczestnik w ucisku i królestwie, i wytrwaniu w Jezusie, byłem na wyspie, zwanej Patmos, z powodu słowa Bożego i świadectwa Jezusa” (Ap 1,9).

Zwróć uwagę na dwa powody wygnania Jana: Słowo Boże i świadectwo o Chrystusie. W rzeczywistości moglibyśmy podsumować dwie przyczyny jako jedną — miłość do Jezusa. Jeśli miłujesz Pana, logiczne jest, że będziesz wierny Jego Słowu. Jeśli szanujesz Jego Słowo, nie ulegniesz zwiedzeniom i nie przyjmiesz kłamstw wymyślonych przez smoka. To wprawia wroga we wściekłość. Dlatego prześladuje on tych, którzy trzymają się nauk Pisma Świętego.

Takie prześladowania nie są skierowane przeciwko tym, którzy tylko mienią się chrześcijanami. Jeśli uważałbym się za chrześcijanina, ale nie znałbym prawdy Bożej i wyznawałbym zamiast niej fałszywe twierdzenia wroga, ten nie miałby powodu mnie nękać. Raczej zostawiłby mnie w spokoju. Prześladowanie spotyka tylko tych, którzy odrzucają oszustwa i trwają w posłuszeństwie naukom Biblii.

Większość ludzi wybierze wtedy łatwiejszą drogę. Jednocześnie ci, którzy będą się trzymać nauk Słowa Bożego, będą postrzegani jako fanatycy, uparci i politycznie niepoprawni. Czy w naszych czasach może być ktoś bardziej godny odrzucenia i pogardy niż osoba niepoprawna politycznie? A kogo nazwałbyś bardziej politycznie niepoprawnym, niż tych, którzy odmawiają obniżenia swoich norm postępowania, nie idą na kompromis w kwestii zasad i nie uznają wierzeń większości społeczeństwa?

Upór tych prześladowanych ludzi będzie dotyczył czegoś, co większość uzna za mało istotny szczegół. W Ap 12,17 czytamy, że smok prześladuje niewiastę i resztę jej potomstwa, to znaczy Kościół w czasach ostatecznych, gdyż Kościół ten trwa w posłuszeństwie Panu zgodnie z Jego Słowem. Zwróć uwagę, że Kościół Chrystusowy w czasie końca wyróżnia się dwiema cechami: strzeże przykazań Bożych i ma świadectwo Jezusa (zob. Obj. 12,17; 14,12). Te same powody sprawiły, że apostoł Jan został zesłany na wyspę Patmos — wierność i posłuszeństwo wobec Boga i Jego Słowa.

Obecnie wielu twierdzi, że przykazania Boże nie obowiązują chrześcijan. Uczą, że prawo zostało unieważnione przez ofiarowanie Chrystusa i dlatego chrześcijanie nie powinni zaprzątać sobie głowy zachowywaniem przykazań. Jednak reszta wyróżnia się z tłumu właśnie trwaniem w wierności wobec Jezusa i posłuszeństwem Jego przykazaniom. Niektórym może się to wydawać drobnym szczegółem, ale w rzeczywistości posłuszeństwo wiecznym zasadom Słowa Bożego nie podlega negocjacjom.

W 13. rozdziale Apokalipsy Jana znowu pojawia się smok. Przekazuje swoją władzę nowej dziwnej bestii. W proroctwie bestie, czyli zwierzęta, symbolizują mocarstwa, ziemskie potęgi (zob. Dn 7,16-17). Jan mówi o takiej nowej bestii: „Dano jej wszcząć walkę ze świętymi i zwyciężyć ich, i dano jej władzę nad każdym szczepem, ludem, językiem i narodem” (Ap 13,7).

Ta nowa potęga zaczęła prześladować lud Boży. Ponieważ ludzie oddają jej cześć, jest to najwyraźniej potęga religijna. „Wszyscy mieszkańcy ziemi będą oddawać pokłon władcy, każdy, którego imię nie jest zapisane (...) w księdze życia zabitego Baranka” (Ap 13,8).

Według Apokalipsy Jana, w czasach ostatecznych szczególna religijna potęga uzyska wielką władzę. Będzie podziwiana i szanowana przez tłumy, uznawana przez światowych przywódców. Jednocześnie będzie prześladować tych, którzy nie przyjmą jej władzy i nie podporządkują się jej. Kim będą ci, którzy odrzucą władzę bestii? Będą to ci, którzy trzymają się wiernie Jezusa i Jego Słowa.

Ale to nie wszystko. Proroctwo stwierdza także, że w ostatnich dniach naszego świata powstanie polityczna potęga, która będzie wspierać wspomnianą potęgę religijną. Jest to druga bestia z 13. rozdziału Apokalipsy Jana, także otrzymująca władzę od smoka. Apostoł Jan opisuje ją tak: „Potem ujrzałem inną Bestię, wychodzącą z ziemi (...). I sprawia, że wszyscy: mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy otrzymują znamię na prawą rękę lub na czoło i że nikt nie może nic kupić ni sprzedać, kto nie ma znamienia — imienia Bestii lub liczby jej imienia” (Ap 13,11.16-17).

Ludzie niemający znamienia bestii nie będą mogli nawet kupować ani sprzedawać. Aby to zrozumieć, musimy najpierw określić, czym jest pieczęć Boża. Jeśli smok oznacza swoich zwolenników, to i Bóg ma znak, którym wyróżnia swoje posłuszne dzieci — tych, których nazywa swoimi świętymi.

Wcześniej Jan oświadczył: „Ujrzałem czterech aniołów stojących na czterech narożnikach ziemi, jak powstrzymywali cztery wiatry ziemi, aby wiatr nie wiał na ziemi ani na morzu, ani na żadne drzewo” (Ap 7,1). Odnosi się to do ostatecznego zniszczenia ziemi przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Czterej aniołowie powstrzymują wichry zniszczenia. Dlaczego? W kolejnych wersetach znajdujemy odpowiedź: „Ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, [a] mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: Nie wyrządzajcie szkody ziemi ni morzu, ni drzewom, aż opieczętujemy czoła sług Boga naszego” (Ap 7,2-3). Zwróć uwagę, iż anioł mówi poprzednim czterem aniołom: Powstrzymajcie zniszczenie, póki nie opieczętujemy tych, którzy służą Bogu.

Dzisiaj, gdy czytasz te słowa, znajdujemy się w jednym z najważniejszych momentów dziejów świata, z czego, niestety, niewielu ludzi zdaje sobie sprawę. Ci, którzy przyjmą pieczęć Boga, unikną ostatecznego zniszczenia, natomiast Jan mówi, że „jeśli ktoś wielbi Bestię i obraz jej i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę, ten również będzie pić wino zapalczywości Boga” (Ap 14,9-10).

Apokalipsa Jana przedstawia dwóch wodzów. Obaj mają naśladowców i obaj oznaczają swoich wyznawców. Smok umieszcza na swoich zwolennikach znamię bestii. Jezus pieczętuje swoich uczniów pieczęcią Bożą.

Czym jest ta pieczęć Boża? Jeśli to odkryjemy, będziemy mogli ustalić, czym jest znamię bestii. Pieczęć jest znakiem identyfikacyjnym. Zwykle zawiera następujące elementy: nazwisko, pełniony urząd i zasięg władzy.

Za pieczęcią Boga stoi Jego władza — Jego prawo i wieczne zasady Jego rządów. Za znamieniem bestii kryje się także rzekoma władza — dekrety i zwodnicze zasady wroga. Pieczęć Boga oznacza Jego pragnienie zbawienia ludzi. Za znamieniem bestii kryje się dążenie do zniszczenia. Pieczęć Boga reprezentuje Ojca, Syna i Ducha Świętego. Za znamieniem bestii stoją smok, bestia i fałszywy prorok (zob. Ap 16,1-21). Pieczęcią Bożą są pieczętowani ci, którzy „opłukali swe szaty, i w krwi Baranka je wybielili” (Ap 7,14). Znamię bestii jest umieszczane na tych, którzy czczą zwodniczą potęgę bezprawnie przypisującą sobie boską władzę.

Wiele wersetów wyjaśnia naturę pieczęci Bożej. W jednym z nich czytamy: „Święćcie też moje szabaty, które niech będą znakiem między Mną a wami, aby poznano, że Ja jestem Pan, Bóg wasz” (Ez 20,20). Według tego wersetu, sobota jest znakiem posłuszeństwa Kościoła Bożego. Zbawiciel dał ją nie tylko dla Izraelitów. Ustanowił sobotę jako święty dzień już przy stworzeniu (zob. Rdz 2,1-3), a lud Boży świętował ten dzień, zanim Pan przedstawił dziesięcioro przykazań na Synaju (zob. Wj 16,23-30). Chrystus także świętował ten dzień (zob. Łk 4,16). Apostołowie świętowali sobotę zarówno przed śmiercią Jezusa na Golgocie, jak i później, gdy On zmartwychwstał i wrócił do nieba (zob. Dz 18,1-5). Autor Listu do Hebrajczyków napisał: „Powiedział bowiem [Bóg] na pewnym miejscu o siódmym dniu w ten sposób: I odpoczął Bóg w siódmym dniu po wszystkich dziełach swoich. (...). A zatem pozostaje odpoczynek szabatu dla ludu Bożego” (Hbr 4,4.9).

Nasz wróg zna Biblię. Rozumie to, co jest napisane w Słowie Bożym. Jednak jest kłamcą od początku — zaciekłym wrogiem prawdy. Zatem co czyni? Miesza kłamstwa z prawdą i przedstawia je przy pomocy swoich zwiedzeń. Jaki jest tego skutek? Tłumy idą za nim, posłuszne i wierzące w to, czego on ich uczy. Jednak są jeszcze ludzie miłujący Jezusa i posłuszni Jego przykazaniom. Ci nie dają się zwieść.

Cena posłuszeństwa Słowu Bożemu i wierności Jezusowi jest bardzo wysoka. Smok skieruje całą swoją wściekłość przeciwko ludziom wiernym Panu. Przy pomocy nacisków religijnych i politycznych zainicjuje największe prześladowania religijne w dziejach świata. Ponieważ zostały one przepowiedziane, nie sposób ich uniknąć. Będą one jeszcze jednym dowodem bliskości powtórnego przyjścia Chrystusa. Prorok Daniel napisał: „Wtedy nastąpi okres ucisku, jakiego nie było, odkąd narody powstały, aż do chwili obecnej” (Dn 12,1).

Według Jezusa te prześladowania bezpośrednio poprzedzą wielkie zjawiska w świecie przyrody — znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach. Łukasz zapisał słowa Chrystusa: „Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. (...) z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. (...). A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich” (Łk 21,11-12.16-17). Zwróć uwagę na zasięg i natężenie tego prześladowania. Ludzie będą wydawać swoich bliskich i przyjaciół.

To prawda, że w pierwotnym znaczeniu Jezus odnosił te słowa do prześladowań chrześcijan ze strony Żydów i pogan w pierwszych wiekach ery chrześcijańskiej, ale prawdą jest i to, że prześladowanie powtórzy się w ostatnich dniach dziejów świata. Pamiętaj, że Mistrz odpowiadał na pytanie, które dotyczyło zniszczenia świątyni i końca świata.

To ostatnie prześladowanie będzie najgorsze i najzacieklejsze ze wszystkich. Niewinni ludzie będą upokarzani i gnębieni, gdyż odmówią podpo­rządkowania się dominującej potędze religijnej. Wła­dze polityczne poprą tę haniebną akcję, a za działaniami sił religijnych i politycznych stał będzie nie kto inny, jak smok — szatan.

Przyjrzyjmy się jeszcze raz Bożej pieczęci. Jak wykazaliśmy, Biblia mówi, że jest nią sobota, siódmy dzień tygodnia. To prowadzi nas do istotnego pytania o charakter znamienia bestii. Aby zrozumieć tę kwestię, wróćmy do 13. rozdziału Apokalipsy Jana. Pamiętaj, że jest tu mowa zarówno o potędze religijnej, jak i potędze politycznej, która „zwodzi mieszkańców ziemi znakami, które jej dano uczynić przed Bestią, mówiąc mieszkańcom ziemi, by wykonali obraz Bestii” (Ap 13,14).

Oto na scenie pojawia się nowy symbol — obraz bestii. Obraz reprezentuje, symbolizuje to, od czego pochodzi. Gdy myślisz o fladze państwowej, przywodzi ci ona na myśl kraj, który reprezentuje. Skoro więc władza Boga wyraża się w pieczęci, a pieczęcią Pana jest sobota, to co jest znamieniem, piętnem wyrażającym rzekomą władzę Bożego wroga? Musi to być coś, co jest fałszerstwem pieczęci Bożej soboty — fałszywym dniem odpoczynku.

Przede wszystkim musimy pamiętać, że Biblia nie zawiera ani jednego zdania, które mogłoby sugerować, że siódmy dzień tygodnia nie jest już prawdziwym dniem odpoczynku. W pewnym momencie dziejów ktoś, roszcząc sobie pretensje do boskiej władzy, postanowił zamienić świętowanie soboty na świętowanie innego dnia — niedzieli. Wielu ludzi nadal szczerze wierzy, że święcą niedzielę dlatego, iż w tym dniu Chrystus zmartwychwstał. To prawda, że zmartwychwstanie Jezusa nastąpiło w niedzielę, ale Biblia ani słowem nie sugeruje, iż z tego powodu sobota nie jest już święta, a niedziela ma być teraz dniem odpoczynku i nabożeństwa.

Świętowanie niedzieli ma wyłącznie pogańskie korzenie. W czasach rzymskich czciciele słońca uważali niedzielę za swój szczególny dzień. Dlatego w niektórych językach (ang. Sunday = niedziela; Sun = Słońce + day = dzień) dzień ten nadal nosi nazwę dnia Słońca3.

Świętowanie niedzieli przez chrześcijan zaczęło się wiele lat po wniebowstąpieniu Jezusa i długo po śmierci apostołów. Doprowadziło do tego kilka czynników. Jednym z nich było dążenie Żydów do uwolnienia się spod rzymskiej okupacji. Gdy rzymskie władze rozprawiały się z Żydami, chrześcijanie, który także świętowali sobotę, również padali ofiarą prześladowań. Aby uniknąć zamieszania, niektórzy chrześcijanie zaczęli przenosić nabożeństwa na niedzielę. Jednak Biblia nie daje przyzwolenia na taką zmianę4.

Niedzielę zaczęto oficjalnie akceptować w Kościele chrześcijańskim jako dzień odpoczynku, gdy cesarz Konstantyn Wielki zaakceptował chrześcijaństwo. Wpływ cesarza zdecydował o ustanowieniu niedzieli jako dnia odpoczynku zagwarantowanego prawem.

Obecnie Kościół Rzymskokatolicki bez wahania przyznaje się do swojej roli jako instytucji odpowiedzialnej za zamianę soboty na niedzielę. W oficjalnej publikacji Kościoła powszechnego czytamy: „Kult niedzieli nie jest oparty na Piśmie Świętym, ale na tradycji, i jest katolickim ustanowieniem”5. A w katechizmie katolickim czytamy: „Świętujemy niedzielę zamiast soboty, gdyż Kościół Katolicki przeniósł świętość soboty na niedzielę”6.

Kościół Rzymskokatolicki przyjmuje odpowiedzialność za zmianę święcenia soboty na święcenie niedzieli. Ale to jeszcze nie wszystko. Choć historia sprawozdaje, że Kościół powszechny dokonał tej zmiany, rzeczywistość jest nieco inna. Prawdziwym autorem tej zmiany jest wróg Boga.

To, że jeden z dni tygodnia został wyznaczony jako święty, nie oznacza, że jest w jakiś sposób lepszy od innych. Jest to jedynie kwestią umowną. Prawdziwe znaczenie ma to, co dany dzień reprezentuje. Siódmy dzień tygodnia należy do Chrystusa Pana. Jest znakiem Jego mocy i władzy. On sam oświadczył: „Syn Człowieczy jest Panem także szabatu” (Mk 2,28). Przez proroka Ezechiela powiedział zaś: „Święćcie też moje szabaty, (...) aby poznano, że Ja jestem Pan, Bóg wasz” (Ez 20,20).

Świętowanie pierwszego dnia tygodnia jako dnia odpoczynku jest ludzkim wymysłem. Jest podważaniem autorytetu Jezusa. Natomiast świętowanie siódmego dnia tygodnia jest znakiem lojalności wobec Chrystusa. Świadome świętowanie pierwszego dnia tygodnia oznacza ostatecznie nielojalność. W kwestii soboty musimy postępować zgodnie z przykładem Jezusa. Gdy ktoś zastępuje niedzielą dzień ustanowiony przez Boga, zdecydowanie odchodzi od nauki biblijnej. Prorok Ozeasz przypomina nam: „Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył? Bo drogi Pańskie są proste; kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy” (Oz 14,10).

Gdy spoglądasz na współczesny świat Zachodu, może ci się wydawać, że prześladowania jako znak zbliżania się powtórnego przyjścia Chrystusa nigdy się nie spełni. Któż dzisiaj na Zachodzie śmiałby prześladować kogoś za wiarę chrześcijańską? Żyjemy przecież w czasach religijnej wolności. Ludzkość nigdy dotąd nie miała tak wielkiego poszanowania dla praw człowieka. W większości krajów świata liczne organizacje społeczne bronią praw mniejszości. Jak to możliwe, by ktokolwiek miał być prześladowany tylko za świętowanie soboty? Z ludzkiego punktu widzenia wydaje się to nierealne. Niemniej Biblia mówi, że takie właśnie prześladowanie będzie niemal ostatnim znakiem poprzedzającym przyjście Jezusa w chwale. Owszem, prześladowania będą czymś zaskakującym, nieoczekiwanym. Jednak naprawdę nastąpią.

Czy obawiasz się prześladowania przepowiedzianego w Piśmie Świętym? Jednak nie powinieneś się lękać tych represji. Pan Jezus będzie się opiekował swoimi wiernymi dziećmi. Przeczytaj wspaniałą obietnicę Jego nieskończonej troski o ciebie: „Chłopcy się męczą i nużą, chwieją się, słabnąc, młodzieńcy, lecz ci, co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą” (Iz 40,30-31).

Czy wiesz, co Bóg uczyni dla ciebie poza tym, że będzie się tobą opiekował i da ci siłę? Oto co mówi o tym Jezus: „Będzie bowiem wówczas wielki ucisk, jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nigdy nie będzie. Gdyby ów czas nie został skrócony, nikt by nie ocalał. Lecz z powodu wybranych ów czas zostanie skrócony” (Mt 24,21-22). Zbawca osobiście obiecał, że ze względu na swój lud skróci czas cierpienia w ostatnich dniach dziejów świata.

Wszystkie znaki powtórnego przyjścia Chrystusa, które studiowaliśmy do tej pory, spełniły się lub się wypełniają. Tak samo będzie z tym znakiem, choć może się to wydawać niewiarygodne.

Gdzie będziesz, gdy nastanie prześladowanie? Której grupy będziesz częścią? Czy będziesz należał do prześladowców, czy prześladowanych? Wybór należy do ciebie.



1 Zob. Marta Sordi, Los cristianos y el Imperio Romano, Madryt 1988, s. 119-129.

2 Zob. Ramsay MacMullen, Christianity and Paganism in the Fourth to Eighth Centuries, New Haven 1997, s. 1-31.

3 W schyłkowym okresie imperium rzymskiego oficjalnym bóstwem państwowym był Niezwyciężony Bóg Słońca (łac. Deus Sol Invictus). Kilku cesarzy przed Konstantynem zamówiło monety z napisem: Słońcu Niezwyciężonemu Towarzyszowi (łac. Soli Invicto Comiti), oznaczającym, że bóstwo solarne jest bliskim towarzyszem imperatora. Konstantyn był szczególnym czcicielem tego boga, a na monetach uwidaczniał swoje oddanie kultowi Sol Invictus aż do 323 roku. 7 marca 321 roku Konstantyn wprowadził edyktem niedzielę, czyli czcigodny dzień Słońca (łac. dies Solis) jako dzień odpoczynku (zob. rozdział Dzień Słońca, w: Aleksander Krawczuk, Konstantyn Wielki, wyd. III, Wiedza Powszechna, Warszawa 1987, s. 119-121). W Codex Justinianus 3.12.2 czytamy: „Cesarz Konstantyn: W czcigodny dzień Słońca niechaj władze i lud w miastach odpoczywają, a warsztaty wszystkie niech będą zamknięte. Jednakże wieśniacy, trudniący się uprawą roli, mogą dowolnie zgodnie z prawem kontynuować swe zajęcia, gdyż nierzadko zdarza się, iż inny dzień nie jest dogodny na siew czy sadzenie winorośli — aby, jeśli właściwą porę tych czynności się zaniedba, nie marnowano błogosławieństw niebios” (http://es.wikipedia.org/wiki/Sol_Invictus).